PRL i ZSRR w perspektywie polskiej i rosyjskiej po dwudziestu latach
W dniach 22-29 kwietnia w Moskwie odbędzie się festiwal „Wisła”, w czasie którego rosyjska publiczność będzie miała okazję obejrzeć najciekawsze polskie filmy ostatnich lat. 3. Festiwal Filmów Polskich „Wisła” w Moskwie organizatorzy poświęcają Andrzejowi Kremerowi, Podsekretarzowi Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej oraz pozostałym ofiarom katastrofy lotniczej, która miała miejsce 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem.
Andrzej Kremer był szczególnie związany zarówno z Festiwalem „Wisła”, jak i z Festiwalem Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską”, który organizowany był w Warszawie. M.in. dzięki jego pomocy obydwa wydarzenia uzyskały dużą rangę. Z organizowanymi przez Fundację Wspieram i Europejską Agencję Reklamową Festiwalami związani był także Mariusz Handzlik, Podsekretarz Stanu Kancelarii Prezydenta RP, Dariusz Jankowski, pracownik Biura Obsługi Kancelarii Prezydenta RP oraz ks. bp gen. dywizji Tadeusz Płoski, ordynariusz polowy WP – ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.
W zeszłym roku świętowaliśmy w Polsce powstanie RP, a w roku przyszłym będziemy obchodzić dwudziestą rocznicę powstania Federacji Rosyjskiej. Rocznice te skłaniają do refleksji nad okresem komunizmu.
Tematu tego nie pomija współczesna kinematografia naszych krajów. Reżyserzy chętnie wracają do tamtego czasu. Po dwu dekadach daje to nieraz interesujące efekty. Celem projekcji i debat jest opisanie pamięci o minionym ustroju w naszych krajach: jakie interpretacje są wspólne, a jakie są rozbieżności i różnice ocen.
W polskiej i rosyjskiej kinematografii współczesnej uderza kilka podobnych ujęć tematów społecznych, związanych z życiem w minionym ustroju. „Dom zły” Wojciecha Smarzowskiego można chyba porównać z „Ładunkiem 200” Aleksieja Bałabanowa. W obydwu opisy okrucieństw łączą się z obrazem ostatniej, schyłkowej dekady lat osiemdziesiątych XX wieku. Wojna w Afganistanie i stan wojenny, skądinąd w swej istocie nieporównywalne, tworzą w tych filmach dramatyczne punkty odniesienia.
Film „Wszystko co kocham” Jacka Borcucha dotyka podobnej tematyki co „Zaginione imperium” Karena Szachnazarowa: problemów dojrzewającej młodzieży, odnajdującej namiastkę wolności w muzyce rockowej, której wzory pochodziły z „wrogiego” kapitalistycznego świata. Polityka pozornie pozostaje w tle, a jednak dotyka przeżyć młodych ludzi, które na zawsze pozostaną dla nich pozytywnym wspomnieniem jako zapis ich młodości.
Po projekcji każdego z wymienionych polskich filmów odbędzie się debata
Muzeum Historii Polski z udziałem filmowców i krytyków z obu krajów.
Dla koneserów organizatorzy przygotowali pokazy specjalne filmów Andrzeja Wajdy „Tatarak” i „Katyń”. Nowością będzie cykl najciekawszych polskich animacji, a studentów rosyjskich szkół filmowych z pewnością zainteresuje przegląd filmów z festiwalu „Łodzią po Wiśle”, na którym pokazywane zostaną produkcje ze PWSFTViT.
Nową perspektywę stosunkom polsko-rosyjskim mogą nadać filmy z projektu „Polska-Rosja. Nowe spojrzenie”, których obraz Rosji odbija się w ostrym obiektywie młodych polskich dokumentalistów.
Pokazom filmów będą towarzyszyły spotkania z aktorami, reżyserami. Program festiwalu i więcej informacji:
www.festiwalwisla.pl.
Debata
Muzeum Historii Polski: PRL i ZSRR w perspektywie polskiej i rosyjskiej po dwudziestu latach, 23-24 kwietnia.
Festiwal Filmów Polskich „Wisła”, 22-29 kwietnia, kino Chudożestwiennyj, Moskwa.