Tego dnia 115 tysięcy rosyjskich żołnierzy wspieranych przez 336 dział przekraczoczywszy granicę Królestwa Polskiego rozpoczęło marsz ku Warszawie. Armię prowadził feldmarszałek Iwan Dybicz, wsławiony w kampanii bałkańskiej, doświadczony dowódca cieszący się wielkim zaufaniem cara. Jego zadaniem było zdławienie powstania listopadowego, rozpędzenie sejmu, który kilkanaście dni wcześniej ogłosił detronizację cara Mikołaja I jako króla Polski.
Gen. Dwernicki pod Stoczkiem 14 lutego 1831 - wg obrazu F. Obuchowicza
(August Sokołowski, Dzieje powstania listopadowego 1830-1831, Poznań 2002, s. 136-137)
Dybicz nie spodziewał się zbyt długiej kampanii. Dowództwo polskie mogło przeciwstawić mu siły dwukrotnie słabsze (ok. 55 tys. żołnierzy i 140 dział). Jego pewności siebie dowodził fakt, że wziął prowiant zaledwie na 20 dni, planując pokrywać bieżące potrzeby wojska zaopatrzeniem uzyskanym z rekwizycji.
Plan operacyjny zakładał błyskawiczne uderzenie na Warszawę i zgniecenie powstania w zarodku. Jednak już pierwsze potyczki pokazały, że zadanie nie będzie tak łatwe, jak się tego początkowo spodziewał. Decydująca bitwa o Olszynkę Grochowską (25 II 1831 r.) nie doprowadziła do zajęcia Warszawy. Wyczerpane jednostki rosyjskie musiały wycofać się na leża zimowe. Sam Dybicz zmarł 10 czerwca na cholerę, która nękała jego armię.
KM